Jan Jonston

Jan Jonston – polihistor i encyklopedysta z Leszna

Przeczytaj artykuł w formie prezentacji

Wiek XVII w Europie to stulecie naznaczone sprzecznościami: serią rozdzierających wojen, konfliktów religijnych, ale też czas dynamicznego rozwoju nauki, nazywany dziś rewolucją naukową. Gwałtowny przyrost wiedzy, zwłaszcza w dyscyplinach przyrodniczych i ścisłych, jaki wówczas nastąpił, powodował postęp w wielu dziedzinach nauki, ale i życia całych społeczeństw. Uzbrojeni w odpowiednie przyrządy uczeni oglądali świat w skali makro i mikro i opisywali go na nowo. Drukowano więcej książek objaśniających otaczającą rzeczywistość, a za pomocą udoskonalanych technik graficznych odwzorowywano ją w atlasach, albumach i kompendiach. Coraz trudniej było jednym umysłem ogarnąć całość dostępnej wiedzy – epoka polihistorów: postaci iście renesansowych, miała się ku końcowi, nowe możliwości otwierały się przed encyklopedystami.

Jedną z postaci, która w tej skomplikowanej epoce pragnęła przybliżyć całość wiedzy o człowieku i otaczającym go świecie był Jan Jonston – lekarz, przyrodnik, filozof, pedagog. I choć zapisał w historii nauki i dziejach Leszna piękną kartę, poza swym miastem oraz kręgiem znawców dziejów nauk przyrodniczych nie jest dziś powszechnie znany.
A pozostało po Jonstonie bogate dziedzictwo piśmiennicze, które dokumentuje jego życiową drogę i naukową pasję. Podziwiamy dziś zwłaszcza imponujące kompendia opisujące świat przyrody, pokazujące jego złożoność i piękno oddane za pośrednictwem bogatych w detale miedziorytów najwyższej klasy.

We właściwym miejscu, we właściwym czasie

Życiorys Jana Jonstona jest bardzo podobny do losów wielu mieszkańców ówczesnego Leszna, wśród których większość stanowili przybysze z bliższych i dalszych miejsc.

Leszno pierwszej połowy XVII wieku było drugim po Poznaniu miastem w Wielkopolsce, ważnym ośrodkiem religijnym, naukowym, typograficznym. Za wzrostem i błyskawicznym rozwojem Leszna stała odważna decyzja Rafała Leszczyńskiego (1579–1636), który w 1628 roku wydał zgodę na osiedlenie w swych dobrach religijnych wygnańców: braci czeskich z Czech i Moraw, którzy dołączyli do istniejącej od połowy XVI wieku w Lesznie parafii Jednoty, a później luteranów z pobliskiej Góry na Śląsku, którzy w czasie wojny trzydziestoletniej doznali prześladowań ze strony katolickich Habsburgów. Miasto wnet podwoiło liczbę mieszkańców i weszło w okres świetnego rozwoju. Jego autorami byli zarówno właściciele miasta, jak i nowi mieszkańcy, wśród których było wielu ludzi z wykształceniem uniwersyteckim oraz wyspecjalizowanych rzemieślników. Dzięki rozsądnej polityce Leszczyńskich wszyscy: miejscowi i przybysze mieli zagwarantowaną wolność wyznania, prawo do edukacji, posiadania własnej świątyni. Wokół kościołów, gimnazjum braci czeskich oraz dworu dziedzica skupiało się życie intelektualne, którego owocami były liczne publikacje opuszczające prasy miejscowych, a także śląskich, niemieckich i holenderskich drukarń. W mieście żyli i tworzyli m.in. Jan Amos Komeński, Maciej Głoskowski, Samuel Twardowski, Johann Heermann. Do takiego ośrodka trafił w 1625 roku młody Jan Jonston – syn szkockiego emigranta religijnego i córki niemieckiego mieszczanina, urodzony 3 września 1603 roku w wielkopolskich Szamotułach. Edukację odebrał kolejno w szkole braci czeskich w Ostrorogu, w Schönaichianum w Bytomiu Odrzańskim, toruńskim gimnazjum i na uniwersytecie w szkockim St. Andrews. Większość dorosłego życia spędził jednak w Lesznie, gdzie znalazł zatrudnienie jako nauczyciel młodych szlachciców Zawadzkich, a wkrótce preceptor syna dziedzica Leszna, Bogusława (ok. 1612–1659).

                                                 

Jonston dał się poznać jako doskonały pedagog, wychowawca i organizator, a jednocześnie człowiek niebywale pracowity skoro podczas dwu edukacyjnych peregrynacji po Europie zachodniej (w latach 1629–1631 i 1631–1636) nie tylko zadbał o swych wychowanków i zrealizował program nauczania, ale sam zapisał się na studia medyczne w holenderskich miastach Franeker i Lejda, wieńcząc je tytułem doktora medycyny uzyskanym 15 kwietnia 1634 roku. W tym czasie znalazł jeszcze czas na pisanie książek. W 1632 roku ukazało się w Amsterdamie jego młodzieńcze dzieło, zdradzające inklinacje pedagogiczne i encyklopedyczne: Thaumatographia naturalis…, opisujące świat z perspektywy zjawisk i tworów przyrody. Ten podręcznik dla młodzieży używany w leszczyńskim gimnazjum, mimo że jeszcze mało krytyczny i nieco sensacyjny, spotkał się z dobrym przyjęciem. Był to pierwszy przystępny zbiór wiadomości o świecie, z trafną klasyfikacją minerałów chwaloną przez samego Linneusza. Za drugie dzieło, zdecydowanie dojrzalsze – traktat filozoficzny Naturae constantia (Amsterdam 1634), w którym młody przyrodnik przeciwstawiał się katastroficznym przekonaniom wieszczącym zagładę świata, uniwersytet w Deventer zaproponował mu katedrę filozofii.

Z tych edukacyjnych wypraw przywiózł jednak coś znacznie ważniejszego i trwalszego: nawiązane kontakty, które pielęgnował przez całe swe życie korespondując z wieloma osobistościami ówczesnej nauki: uczonymi, nauczycielami, teologami, bibliotekarzami oraz księgarzami, ludźmi Kościoła i polityki.

Najlepszy czas – największe dzieła

Po powrocie do Leszna 15 listopada 1636 roku jego dotychczasowy uczeń – Bogusław – teraz dziedzic Leszna, mianował go nadwornym medykiem i lekarzem miejskim. Jonston włączył się aktywnie w życie miejskiej społeczności: prowadził praktykę lekarską, nadzorował aptekarzy, był członkiem scholarchatu gimnazjum. Przede wszystkim jednak pisał. Z tego okresu pochodzą najważniejsze dokonania Jonstona – podręcznik dla studentów medycyny i lekarzy oraz kompendia z zakresu zoologii i botaniki. Ów podręcznik Idea universae medicinae (Amsterdam 1644) napisany został jako rekompensata za odrzuconą ofertę objęcia katedry medycyny na uniwersytecie we Frankfurcie, zaproponowaną Jonstonowi po wydaniu przezeń rozprawy poświęconej teriakowi – specyfikowi stosowanemu przeciw epidemiom wytwarzanemu od starożytności. Idea universae medicinae ukazała się w wielu wydaniach, także w poszerzonej przez autora wersji pt. Syntagma universae medicinae practicae… (1673) i służyła studentom niemieckich uczelni jeszcze w połowie XVIII wieku.

         

Najbardziej znany jest Jonston z wydanej w latach 1650–1653 Historii naturalnej. To najwybitniejsze dzieło przyrodnicze leszczyńskiego medyka: trzecia wielka encyklopedia fauny po dziełach Konrada Gesnera i Ulisessa Aldrovandiego, licząca ponad 1500 stron, ponad 300 tablic z około 3000 miedziorytów autorstwa Mathaeusa Meriana. W 7 księgach: o ptakach, bezkrwistych wodnych, o rybach i waleniach, o czworonożnych, o owadach, wężach i smokach opisał w przejrzysty sposób cały znany wówczas świat fauny, a nawet więcej – dając wiarę opowieściom ówczesnych obieżyświatów „urzeczywistnił” fantastyczne, baśniowe stworzenia: smoki, hydry, odradzające się z popiołu feniksy... Mimo łatwych do wykazania dziś błędów, praca ta zasługuje na szacunek. Nie była to bowiem tylko bogato ilustrowana kompilacyjna encyklopedia, bo zastosował w niej Jonston interesujące rozwiązania: np. klasyfikację opartą według kryteriów ekologicznych, tzn. według środowiska życia i rodzaju pobieranego pokarmu, zamieścił spostrzeżenia i uwagi znane mu z autopsji oraz wskazał zastosowania medyczne surowców pozyskiwanych od opisywanych zwierząt. Do końca XVIII wieku encyklopedia ta cieszyła się wielką popularnością za sprawą wielkiej przejrzystości i zwięzłości wykładu, atrakcyjności i wybitnych walorów dydaktycznych. Doczekała się przekładów na języki: holenderski (1660, 1760), angielski (1652) i francuski (1773). Całościowe edycje miały miejsce trzykrotnie w XVIII wieku (Amsterdam 1718, Frankfurt nad Menem 1755–1757, Rouen 1768).

W Cibeniacum

Po upadku Leszna, spalonego w kwietniu 1656 roku przez wojska polskie, osiadł Jonston w zakupionym dwa lata wcześniej majątku Składowice w księstwie legnickim, który sam nazywał Cibeniacum. Tu poświęcił się wytężonej pracy, której efektem były kolejne dzieła encyklopedyczne oraz nowe, poszerzone i poprawione wydania kilku dotychczas wydanych kompendiów. Tu też, w 1662 roku, ukończył i wydał w Jenie drugie wspaniale ilustrowane dzieło: encyklopedię poświęconą drzewom pt. Dendrographia… Na 528 stronach opisał około 2000 gatunków roślin drzewiastych, które uszeregował w dziesięciu grupach, wzbogacając je o 137 tablic z ponad 1800 rysunkami omawianych drzew i ich owoców. Dzieło to oparte na pracach współczesnych autorów wyrażało praktyczne podejście autora do swej pracy, bowiem do wszystkich opisów dodał Jonston zastosowania medyczne roślin. Książka ta przyczyniła się także do popularyzacji dwu innych prac z zakresu flory. Dołączył Jonston do Dendrographii  wydane wcześniej prace Michała Piotra Boyma Flora Sinensis (Wiedeń 1656) oraz Hesperides sive de malorum aureorum cultura jezuity Giovanniego Baptisty Ferrariego (Rzym 1646). Dzięki przedrukom w Dendrographii… weszły one – wraz z ich autorami – do szerszego obiegu naukowego. Medyczny aspekt publikacji docenili akademicy z Heidelbergu i Lipska, proponując Jonstonowi w 1663 roku katedry medycyny. Po raz kolejny oferta spotkała się z odmową.

O wszechstronności zainteresowań Jonstona oraz predylekcji do nauczania młodego pokolenia świadczą obecne w jego dorobku – powstające przez całe życie – podręczniki i kompendia z zakresu historii religii antycznych, mineralogii, flory, historii powszechnej i geografii. Miały one najczęściej charakter przeglądowy, encyklopedyczny: przedstawiały aktualny stan wiedzy, systematyzowały ją i porządkowały.

Mieszczanin – mąż – ojciec i dziadek

Praca naukowa to tylko fragment życiorysu Jana Jonstona. Był on także obywatelem Leszna, mężem, ojcem i dziadkiem, przyjacielem i współpracownikiem.

Już w młodym wieku współcześni dostrzegli w nim potencjał i obdarzyli zaufaniem. 24 kwietnia 1628 roku, jeszcze jako kandydat medycyny, powołany został do udziału w pracach konsylium lekarskiego mającego ocenić wizje Krystyny Poniatowskiej, młodej dziewczyny, której przepowiednie Komeński interpretował i rozpowszechniał w duchu polityki antyhabsburskiej. W gremium tym, powołanym przez Rafała Leszczyńskiego wzięli udział doświadczeni medycy: Marek Eugeniusz Bonaccina, Marek Borbonius – niedawny lekarz cesarza Rudolfa II, Mateusz Vechner ze Wschowy, przedstawiciel dziedzica Jan Jerzy Szlichtyng oraz miejscowi teologowie. Młody Jonston był wówczas pod silnym wpływem Komeńskiego i wbrew stanowisku lekarzy, którzy orzekli stan Krystyny za chorobę o naturalnym podłożu, uznał nadprzyrodzoną przyczynę wizji. Z czasem odciął się od tej pochopnej oceny i zachowywał więcej ostrożności.

W Lesznie otaczano go należnym szacunkiem i powierzano odpowiedzialne stanowiska. Był aktywnym członkiem scholarchatu leszczyńskiego gimnazjum, dla którego potrzeb pisał podręczniki oraz opracował i wydał w 1632 roku Synospis didacticae – program nauczania oparty na idei Comeniusa. Bogusław doceniał rozliczne zalety swego niedawnego nauczyciela. Powierzał mu także misje polityczne: w 1654 roku przez dziesięć tygodni towarzyszył Bogusławowi w trakcie obrad sejmu, a podczas „potopu” wysłany został do Krakowa do szwedzkiego króla Karola Gustawa.

                           

Wiódł Jonston życie rodzinne zawierając dwukrotnie związki małżeńskie. Jego pierwszą żoną była Krystyna Hortensjusz, poślubiona 19 maja 1637 we Wschowie, córka tamtejszego aptekarza. Po jej przedwczesnej śmierci ożenił się 8 czerwca 1638 roku z inną wschowianką, córką wspomnianego już medyka Vechnera, Anną Rosiną. Z czworga potomstwa z tego związku przeżyła tylko córka Anna Regina, która z małżeństwa z wrocławskim patrycjuszem Samuelem von Schaffem urodziła jedynego syna – ukochanego wnuka Jonstona, którego często odwiedzał we Wrocławiu.

Pamięć i sława

Zmarł 8 czerwca 1675 w Składowicach, a 29 wrześniu tego roku – zgodnie z jego życzeniem –pochowany został na kalwińskim cmentarzu w Lesznie. Uczczono jego pamięć obszernym kazaniem żałobnym z życiorysem oraz zbiorem wierszy przyjaciół, znajomych i kolegów, w tym również uczonych m.in. z Wrocławia i Lipska.

Dzieło leszczyńskiego medyka przetrwało stulecia. Współcześni przyrodnicy, m.in. Theophil Bonet (1620–1689), Johann Michael (1606–1667) – by wymienić najznamienitszych – komentowali teksty Jonstona i je publikowali. Inni, także wielcy tamtej epoki, posiadali jego księgi w swych bibliotekach, a studenci medycyny jeszcze w XVIII wieku uczyli się z podręczników jego autorstwa. Był Jonston jedynym w XVII stuleciu powszechnie znanym w Europie przyrodnikiem z Polski.

Może zastanawiać, dlaczego nie był zainteresowany karierą uniwersytecką i konsekwentnie odrzucał propozycje objęcia akademickich posad. Mógł sobie pozwolić na taki gest zapewne z kilku powodów. Życie w Lesznie, a później w Składowicach, musiało być wygodne i dostatnie, a odległość od ośrodków akademickich nieistotna, bo w niczym nie krępowała pracy naukowej. Zgromadził bowiem bogaty warsztat pracy: bibliotekę liczącą ponad 1200 dzieł, a korespondencyjne kontakty z uczonymi gwarantowały mu wymianę doświadczeń, wiedzy i literatury. Niewątpliwy talent pedagogiczny i nieznane nam dziś inne przymioty osobiste zagwarantowały wdzięczność Bogusława, który był dla Jonstona – jak można mniemać – idealnym pracodawcą.

Kamila Szymańska

Tekst powstał w związku z XXV Spotkaniem z Arcydziełem, które odbyło się w listopadzie 2018 r. w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu. Pierwotnie opublikowany został na łamach czasopisma „Winieta” nr 1 (75) z 2019 r.

Dziękujemy Bibliotece Raczyńskich na zgodę na publikację.